Jesteś tutaj
Główna > Dookoła herbaty > Przemyślenia

Piewcy Teiny mają 5 lat!

Pięć lat to już prawie sensowna rocznica do obchodzenia! Jeszcze drugie tyle i można zacząć organizować jubileusze! Rok temu napisałam sporo na temat historii projektu, więc w tym roku postaram się nie powtarzać i może tylko uzupełnić o to co zmieniło się od tego czasu.Minął piąty rok prowadzenia Piewców Teiny,

4 lata Piewców Teiny w 100 wpisie!

 Zaczęło się 4 lata temu Byliśmy wtedy piękni, pełni energii i przed 30-stką. W naszej ekipie co jakiś czas rozpętywała się dyskusja na temat z porannej telewizji publicznej "Kawa czy herbata?". Pytanie jak zwykle bez odpowiedzi, bo każdy okopuje się na swoim stanowisku. Tego wieczoru postanowiliśmy, że w jakiś sposób osiągniemy wynik tej

Obsesja herbaciarza

Tylko paru z moich znajomych zaczynało od herbat sypanych, większość startowała od tego co jest w Polsce normą: saszetek. W jakimś momencie pojawia się iskra, zaczynamy interesować się herbatą bardziej i bardziej. Wkraczamy na Drogę Herbaty, chociaż może jeszcze tego tak nie nazywamy.Droga Herbaty Nie ma jednej drogi rozwoju herbaciarza. Wiedza herbaciana jest ogromna

Herbata wymaga…

Herbata wymaga skupienia Przekonuję się o tym za każdym razem gdy zbliża się termin oddania większego projektu. Spędzam cały dzień na telefonie i na spotkaniach. Odhaczam "taski" jako zrobione na mojej liście, zadaniem jest nakarmienie kota, zrobienie sobie maseczki żeby twarz mi nie odpadła do kolejnej niedzieli, a także spacer, żeby

Magia Herbaty

Na Dzień Matki wyruszyliśmy pociągiem do Koszalina odwiedzić moją mamę i pojechać razem do przepięknych Ogrodów Hortulus w Dobrzycy. Zatopiliśmy się roślinnych kompozycjach i dwa razy zgubiliśmy w ogromnym labiryncie z żywopłotu. Polecam każdemu kto oglądał takie labirynty w filmach. Zawsze chciałam w takim się znaleźć (lub zgubić)! Świetne uczucie!Sumarycznie

Parzę herbatę na oko i węch

Przez wiele lat zainteresowania herbatą poznałam wiele sposobów jej parzenia. Słuchałam czemu takie są bez sensu, a inne lepsze i odwrotnie. Wychwalano mi parzenie gaiwanem nad dzbanki, małe dzbanki nad duże, sypaną nad saszetkową. I przyjmowałam tę wiedzę, jak pewnie jeszcze wiele wiedzy przyjmę przez następne moje herbaciane lata (bo droga

Przemyślenia herbaciane w podróży

Dzisiejszy wpis inspirowany jest przemyśleniami z wczorajszej podróży pociągiem, więc będzie trochę inny niż wcześniejsze. Wsiedliśmy do niego o 12 w Lublinie, wysiedliśmy przed 22 w Szczecinie. Przejechana cała Polska wszerz. A w międzyczasie słońce, deszcze, burze, trochę chmurzasto i trochę bezchmurnie.Spędziłam ten czas słuchając audiobooka 1000 szklanek herbaty, którego

Herbata – tu i teraz!

Pamiętaj: nigdy więcej nie wypijesz takiej herbaty jak tu i teraz. Skup się, bo jest to doświadczenie, które przeminie, więcej nie będzie już takiej okazji. Ta herbata odejdzie wraz z ostatnią kroplą naparu w dzbanku. Już nie poczujesz jej smaku na języku, jeśli akurat cała Twoja uwaga poświęcona była wyświetlaczowi telefonu

Herbaciarnia ze snów

Uwielbiam opowieści. Także te, które opowiada mi Morfeusz, a śnię co dzień. I zawsze, choćby krótko, pamiętam te sny. Wiele z nich jest sumą moich przeżyć – zarówno tych fizycznych, jak i emocjonalnych. Podświadomość pracuje dalej nad problemami czy emocjami. Pierwszy "herbaciany" sen miałam przed Zaparzaj! i był wynikiem stresu

Top

Kontynuując przeglądanie Piewców Teiny zgadzasz się na używanie ciasteczek. Bo kto nie lubi ciasteczek do herbaty? Więcej informacji

Ciasteczką są włączone by umożliwić Ci najlepsze doświadczenie podczas przeglądania strony. Jeśli nie zmienisz swoich ustawień lub klikniesz akceptację poniżej to zgadzasz się na ciasteczka.

Zamknij