Herbaciany „Starbucks” w Madrycie – T8 Tea Bar

Nigdy nie zazdrościłam kawoszom Starbucksa. Ale po wizycie w tym miejscu zaczęłam! W stolicy Hiszpanii znajdziecie sieć herbacianych „Starbucksów” pod nazwą T8 Tea Bar! Nowoczesne spojrzenie na herbatę w zaskakującej formie.

Lokalizacja i wygląd T8 Tea Bar

Podczas ostatniej wizyty w Madrycie, po wyjściu z San Wei, skierowałam się do kolejnego miejsca na herbacianej mapie stolicy. Tym razem poleconego przez Bartka. Na Google Maps znalazłam trzy lokalizacje T8 Tea Bar, a jedna z nich znajdowała się w zasięgu spacerowym, przy Plaza de España.

Nie wiedziałam, czego się spodziewać. To, co zobaczyłam, mocno mnie zaskoczyło. Trzypiętrowa herbaciarnia w klimacie Starbucksa, pełna ludzi! Podświetlane menu nad barem przypominało nieco McDonald’s – mnóstwo wariantów napojów, każdy z możliwością modyfikacji. Przytłaczające! I zupełnie inne doświadczenie niż to, które miałam chwilę wcześniej.

T8 Tea Bar
Prawie jak fast food herbaciany!

Wnętrze urządzone nowocześnie: biel, dużo beżowych i sosnowych stolików oraz jaskrawozielone akcenty – kolor charakterystyczny dla marki. Główny hol na parterze miał sufit sięgający drugiego piętra, co pozwalało zobaczyć wszystkie pozostałe poziomy pełne młodzieży. To właśnie oni są głównymi odbiorcami marki. Potwierdza to fakt, że T8 Tea Bar nie ma Facebooka, ale jest obecny na Instagramie i TikToku. Moje pokolenie nie jest ich „targetem”.

Po lewej stronie, za stolikami, zobaczyłam ogromne pionowe cylindry z herbatą sypaną i naparami, prezentujące zarówno liście, jak i kolor naparu. Po prawej – zaparzacz grawitacyjny, z liśćmi u góry i naparem spływającym do kubka poniżej. Wszystko jasno wskazywało na to, że do przygotowania napojów używa się tu dobrej jakości liściastej herbaty.

Zaparzacz grawitacyjny do herbaty
Zaparzacz z herbatą sypaną, jeden z wielu w tym lokalu.

Co można dostać w T8 Tea Bar?

A czego tu nie można dostać? Chyba tylko gong fu cha, ale nie mam pewności, bo menu było przytłaczające, a ja stałam sama przed obsługą oczekującą mojego zamówienia. Komunikacja po angielsku była utrudniona, ale po chwili pojawił się ktoś, kto mógł przyjąć moje zamówienie.

Zdecydowałam się na polecone mi wcześniej chappuccino na Da Hong Pao, czyli mocno prażonym oolongu skalnym, w rozmiarze półlitrowym. Następnie musiałam odpowiedzieć na serię pytań: poziom słodkości (minimalny), rodzaj mleka, temperatura (na zimno czy ciepło) i rozmiar buta (39). Po złożeniu zamówienia dostałam paragon z kodem do toalety.

Co znajdziemy w menu T8 Tea Bar:

  • czysta herbata
  • herbata z owocami
  • herbata latte
  • tespresso (Da Hong Pao)
  • chapuccino (opcja z Da Hong Pao, oolongiem miodowym lub rooibosem)
  • kawa specialty (np. jaśminowa z różą i śmietaną, chocolatea – czekolada z cynamonem i pianką chai)
  • są też kawy i ciastka do przegryzienia.

Każdy napój można zamówić z dowolnym poziomem słodkości (od 0 do extra), na zimno, z lodem lub na ciepło, a także z mlekiem krowim, owsianym lub bez laktozy. Można też dodać bitą śmietanę lub sok pomarańczowy. Rozmiary? 350 ml, 500 ml, a wersje z owocami sięgają nawet 700 ml.

Menu T8 Tea Bar w Madrycie
Tyle rzeczy do wyboru!

Wrażenia z T8 Tea Bar

Szłam tam pełna sceptycyzmu – nie byłam przekonana do idei herbacianej sieciówki i obawiałam się, że będzie to bardziej cukierkowa atrakcja niż prawdziwe doświadczenie herbaciane. Na miejscu efekt się tylko spotęgował w pierwszych minutach. Zamówienie da hong pao z mlekiem też nie wróżyło moim recenzjom nic dobrego. Nawet nie wyobrażacie sobie ogromu mojego pozytywnego zaskoczenia!

Zacznijmy od najważniejszego, czyli od herbaty. Jako, że lokal był pełen ludzi, a ja chciałam już zmierzać spacerowym krokiem w kierunku hotelu, to herbatę wzięłam na wynos. Dostałam ją w jaskrawozielonym kubku z przedziwną cieniutką słomką. Na opakowaniu naklejka informująca o wszystkich parametrach mojego zamówienia. Pierwszy łyk i byłam w niebie. Dookoła panowało przyjemne ciepło, zupełnie niepasujące do styczniowej aury. Plaza de España, weseli Hiszpanie. A w ustach smak świetnie uprażonego Da Hong Pao zrobionego z pysznie spienionym mlekiem. Nigdy wcześniej nie piłam DHP z mlekiem. I w tamtej sekundzie zrozumiałam jak wiele mnie ominęło. Słodkość była na poziomie krowiego mleka. Zupełnie nie inwazyjna. Chapuccino było ciepłe, z czasem się ochładzało i nadal smakowało. Wypiłam wszystko do ostatniej kropelki!

Ania Brożyna pijąca herbatę da hong pao w Madrycie
Nawet selfie sobie strzeliłam w tym miejscu, a co!

Do tej pory mówiłam, że bawarka jest nie dla mnie – zawsze wydawała mi się zbyt wodnista i mdła, a herbata traciła swój charakter. Z herbat z mlekiem akceptowałam tylko masala chai, gdzie przyprawy nadawały całości głębię smaku. Od teraz będę musiała dodać do tej krótkiej listy także chapuccino na Da Hong Pao. A ja nawet kawy z mlekiem nie piję!

Od tego wydarzenia da hong pao będzie kojarzyło mi się z centrum Madrytu – z jego gwarnymi ulicami, klimatycznymi zaułkami i atmosferą, która sprawiła, że ta herbata smakowała jeszcze lepiej. A następne parzenie tego oolonga jakie przygotowałam w domu po powrocie wywołało u mnie echo tego doświadczenia. I przedziwną chęć dolania do naparu spienionego mleka!

T8 Tea Bar jest herbacianym „Starbucksem” w najlepszym i najgorszym tych słów znaczeniu. Z jednej strony nowoczesna oferta otwierająca świat herbaty przed kolejnym pokoleniem, herbata stanowiąca alternatywę do kawy. Miejsce pokazujące, że czaj nie musi być nudny. Z drugiej strony jest to wielkie i głośne miejsce, gdzie króluje Instagram i TikTok. Zupełnie inna atmosfera niż w tradycyjnej herbaciarni. Ale mam świadomość, że chociaż ja wybrałabym herbaciarnię klasyczną, to wiele osób docenia kawiarniany szum i jest to dla nich dźwięk rozluźniający. Więc nawet ten minus, może stanowić argument za.

Chciałabym zakończyć moją radością z tego, że poprzez taką formę w tak nie herbacianym kraju jakim jest Hiszpania ten napój trafił do następnego pokolenia i cieszy się powodzeniem. Może nie trafiać do każdego. Ale jestem pewna, że po tym co spróbowałam gdybym miała taki Tea Bar w Poznaniu to zaglądałabym tam co jakiś czas. Szczególnie na to Da Hong Pao. Może ktoś zdecyduje się otworzyć tego typu miejsce? Szczególnie teraz, gdy zainteresowanie herbatą u nas w kraju rośnie!

Zamówienie z T8 Tea Bar
Tak wyglądało moje zamówienie chapuccino na Da Gong Pao.
Plaza de Espana
A tak wyglądał wieczorową porą plac, przy którym znajduje się lokal

Dodatkowe informacje

WWW: https://www.t8teabar.com/en

TikTokhttps://www.tiktok.com/@t8teabar

Instagramhttps://www.instagram.com/t8teabar/

Menu EN

Godziny otwarcia: pon.-czw. 08:00- 22:00, pt. 08:00-23:00, sob. 09:00-23:00, nd. 09:00-22:00

Adres: Plaza de Espania, Goya i Usera w Madrycie

Jeden komentarz do “Herbaciany „Starbucks” w Madrycie – T8 Tea Bar

  1. Bardzo się cieszę, że masz tak pozytywne wspomnienia stamtąd i że łączy nas teraz wspólne skojarzenie: obojgu nam na hasło „Da Hong Pao z mlekiem” pojawia się w ustach ten sam pyszny smak 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót na górę