4 festiwale dla fana herbaty – podsumowanie 2022

4 festiwale dla fana herbaty – podsumowanie 2022

Co roku w Polsce odbywają się wydarzenia, na których herbata znajduje się w centrum uwagi. W tym roku, po paru sezonach przerwy czy spowolnienia ze względu na pandemię, wszystkie wróciły!

Festiwale odbywają się raz do roku w danej lokacji. Z tej okazji zjeżdżają się herbaciani pasjonaci i profesjonaliści. W ramach takiego spotkania odbywają się najczęściej:

  • targi herbaciane
  • targi ceramiczne
  • prelekcje
  • degustacje
  • warsztaty
  • spotkania z podróżnikami i autorami
  • koncerty
  • integracje

W tym roku takie wydarzenia miały miejsce w Cieszynie, Wrocławiu, Krakowie i Poznaniu.

Święto Herbaty w Cieszynie

W Cieszynie, niestety, edycje 2020 i 2021 nie odbyły się w pełnej formie. W tym czasie organizowane były mniejsze integracyjne spotkania herbaciane. Jednakże tegoroczny, i ponownie pełnowymiarowy event odbył się na koniec czerwca. Opisałam go już na blogu na początku wakacji. Obecnych było wielu wystawców herbacianych i ceramicznych z obu stron granicy, zarówno z Polski, jak i Czech. To unikalny aspekt tego festiwalu, który jest aktualnie najdłużej odbywającą się imprezą tego typu w Polsce! A do tego posiada ciekawy program dla każdego.

Fot. Ivan Sitsko

Należy dodać, że to była jedyna całościowo biletowana impreza w tym roku, a wejściówki umożliwiały wzięcie udziału w programie. Bilet umożliwiał wejście na wszystkie punkty programu, w tym te warsztatowe. W ramach biletu otrzymywało się też festiwalową czarkę na herbatę. Dostęp do terenu zamku, by skorzystać z targowiska, był bezpłatny.

Wydaje mi się, że nie ma najmniejszego sensu jechać na koniec Polski do Cieszyna na Święto Herbaty i nie kupować tego biletu. Wspiera to zarówno organizatorów, jak i daje możliwość dalszego rozwoju świetnej i klimatycznej imprezy.

Strona wydarzenia

Festiwal Herbaty Czaisz? we Wrocławiu

Wydarzenie we Wrocławiu odbywało się w czasie pandemii w leśnickim Centrum Kultury Zamek co roku, a zatem nie było przerwy w jego organizacji. I tak jak w poprzednich latach większość punktów programu była odpłatna. Bilety na poszczególne punkty można było kupić wcześniej online. Program był bogaty i odbywał się w zamkowych salach, a wystawcy rozstawieni byli na zewnątrz pod Zamkiem. Pierwszego dnia niestety pogoda nie dopisała, co uniemożliwiło parzenie na zewnątrz.

Reprezentacja Klubu Herbaty Zaparzaj na Czaisz we Wrocławiu
Z wspaniałą ekipą Teasome, zawsze miło ich widzieć na festiwalach.
Ceramika Andrzeja Bero

Na festiwal przyjechałam 16-go lipca i prowadziłam tam trzy punkty programu, w tym jeden bezpłatny. Opowiadałam o uczeniu się o czaju, prowadziłam warsztaty gaiwanowe i spotkanie z degustacją herbat na zimno. Na koniec dnia miałam okazję wziąć udział w ciekawych warsztatach prowadzonych przez Rafała Przybyloka na temat sensoryki herbacianej. Warsztaty bazowały na pudełku aromatów, które można w herbacie poczuć. Po wstępie Rafała zanurkowaliśmy w małe słoiczki i przerobiliśmy wszystkie!

Warsztaty gaiwanowe na Czaisz? 2022 we Wrocławiu
Prawie terenowe parzenie gdy na dworze deszczowo podczas Czaisz? we Wrocławiu – pogadajmy o tym jak uczyć się herbaty
I na koniec poznamy mroźne oblicze herbaty. Kostki lodu wytrzymujące ten punkt programu, następne warsztaty i powrót do Poznania. Szacun.

Ten dzień to był maraton! W tym czasie odbył się też jedyny w Polsce konkurs herbaciany. Czajownia we Wrocławiu po raz kolejny zorganizowała otwarty turniej tōcha. Świetna sprawa! Kiedyś uda mi się wziąć udział, a ponadto każdemu polecam!

Na Czaisz? we Wrocławiu byliśmy małym gronem ze Stowarzyszenia Zaparzaj tylko na jeden dzień. Ale to wystarczyło, bym wracała pijana herbatą i szczęśliwa do Poznania.

Strona wydarzenia

Festiwal Herbaty Czaisz? w Krakowie

Pierwotnie miała to być jedyna impreza, na którą miałam się nie wybierać w tym roku. Ale termin i miejsce ładnie złożyły się z premierą mojej książki Herbata. Odkryj prawdziwy smak najszlachetniejszego napoju na świecie, w związku z czym miało tam miejsce moje pierwsze spotkanie autorskie i zetknięcie się z branżą herbacianą po jej publikacji.

Spotkanie autorskie – Anna Brożyna „Herbata” w Krakowie

Do Krakowa przyjechaliśmy na dwa dni. Pierwszego dnia zwiedziliśmy muzeum Manggha, zobaczyliśmy tam pawilon herbaciany, a także wpadliśmy na chwilę na Czaisz? w industrialowym kawałku Krakowa na Hali Lipowej. To była pierwsza edycja tego wydarzenia organizowana przez krakowską Czajownię. Była mniejsza niż wrocławskie Czaisz? i miała nieco inny charakter. Przede wszystkim odbywała się równolegle do stoisk z pysznym jedzeniem, na otwartej przestrzeni hali oraz w małym namiocie na zewnątrz. I tak pozytywnie mnie zaskoczyła! W sobotę mieliśmy przyjść na chwilę, a zostaliśmy ponad trzy godziny. To była też pierwsza impreza, na której wystawiała się eHerbata.pl po kilkuletniej nieobecności na wszelkich wydarzeniach.

Po południu poszliśmy jeszcze przejść się po rynku w Krakowie i zanurkować do herbaciarni Czarka. Lokal ten przeniósł się jakiś czas temu, jest teraz w nowym miejscu i w nowej formie. Ale o Czarce napiszę osobno!

Drugiego dnia udało mi się wziąć udział w warsztatach porannych Uważność Mikołaja Wawrzynieckiego i Natalii Biłoszewskiej. Każdemu mogę te warsztaty polecić! Następnie przygotowywałam się już na moje spotkanie autorskie, pierwsze takie w życiu! Krakowska edycja to pytania o to, co można w książce znaleźć, jak zaczęłam swoją przygodę z herbatą itp. Odbyło się ono w węższym gronie, było w sumie około 20 osób. Była też możliwość zakupu książki od reprezentanta Wydawnictwa Znak, a także, nieoficjalnie, napicia się ze mną ciekawych chińskich herbat zanim ruszyłam do Poznania. W Krakowie Czajownia wrocławska także zorganizowała Otwarty Turniej Tōcha. Po raz kolejny daję znać: to świetny sposób na sprawdzenie swojej wiedzy z tematyki herbaty!

Strona wydarzenia

Festiwal Herbaty Zaparzaj! w Poznaniu

Na tegorocznym Zaparzaj! byłam organizatorem. Tutaj też miało miejsce moje drugie spotkanie autorskie. Prowadziła je Agata Ożarowska z One Cup of Tea. By było inne niż krakowska edycja zanurkowaliśmy w inne tematy. Pięknym przykładem jest pierwsze pytanie Agaty:

Gdy pierwszy raz miałaś w rękach swoją książkę, już wydrukowaną, to jakie uczucia się w Tobie pojawiły? I gdybyś mogła: przedstaw je w porównaniu do wrażeń sensorycznych konkretnej herbaty.

Piękne i zabójcze! Zaśmiałam się, że umawiałyśmy się na proste pytania, a tutaj taki fikołek na start mój mózg musiał wykonać! Ale na szczęście po chwili właściwa herbata mi się przypomniała.

Gdy pierwszy raz zobaczyłam swoją książkę to w moim brzuchu pojawiły się takie iskierki radości, tak samo było potem za każdym razem, gdy rzeczywiście patrzyłam na nią w skupieniu. Udało się, książka rzeczywiście wyszła! To uczucie kojarzy mi się z nisko oksydowanym oolongiem, który ma nieco kwaśne nuty. Gdy pijemy napar te cytrusowe iskierki wybuchają na bokach języka!

Te iskierki! To dokładnie ten moment spotkania! fot. Kamil Dybicz
Spotkanie autorskie. fot. Kamil Dybicz

Zaparzaj! w tym roku miał dwa tuziny wystawców i ponad pół setki punktów programu! Było to ogromne wydarzenie odbywające się na otwartej przestrzeni Ogrodu Szeląg. I tutaj, niestety, też deszcz na początku w pierwszy dzień imprezy nieco mógł przygasić entuzjazm uczestników. Ale wszystkie punkty programu, tak jak i we Wrocławiu, były zadaszone, więc nic ze względu na pogodę nie zostało odwołane.

Część punktów programu, jakimi były spotkania warsztatowe, była odpłatna. Bilety można było kupić online zgłaszając się mailowo. Na wiele punktów programu miejsca zniknęły dość szybko. Sam program dostępny był miesiąc przed imprezą. Zawierał prelekcje, spotkania, degustacje prowadzone, warsztaty herbaciane i ceramiczne, koncerty, a nawet wycieczki herbaciane statkiem po Warcie!

Strona wydarzenia

fot. Katarzyna Lewandowska

Co wybrać w kolejnym sezonie?

Każda z tych imprez miała unikalny charakter, przez co warto było je wszystkie odwiedzić.

Cieszyn odbywał się w pełnym zen, nikt się nigdzie nie spieszył, program mógł mieć opóźnienia, ale nigdzie nie musieliśmy biec, więc nie miało to znaczenia. Wszyscy byli uśmiechnięci, rozluźnieni i herbata lała się strumieniami. Nie ma drugiej takiej imprezy! Jest to jednak na końcu świata dla wielu osób. Jeśli bym była sama i nie znała nikogo wcześniej z uczestników, to myślę, że byłoby lepiej zacząć od jednej z pozostałych imprez.

Wrocław był już bardziej uporządkowany. Podobała mi się zmiana jaka zaszła od poprzedniego razu gdy byłam obecna na Czaisz?, czyli przeniesienie imprezy z przodu budynku na jego lewą stronę. Dzięki temu impreza była bliżej terenów zielonych, gdzie można było parzyć herbatę na kocyku. I byśmy tak parzyli, gdyby nie sobotni deszcz. W niedzielę już podobno było słonecznie i parzenie plenerowe było uskuteczniane, my już wtedy jednak byliśmy w domu. Ciekawa jestem jak będzie na wrocławskim Czaisz? za rok! To bardzo dojrzała impreza, odbywająca się rok w rok i organizowana przez Czajownię. Jeśli lubisz herbatę i jesteś gdzieś w zasięgu nawet 3 godzin jazdy do Wrocławia, to warto wsiąść w pociąg i przyjechać tam chociaż na jeden dzień!

Kraków poszedł w zupełnie inny układ, bardziej pod kątem wystawców niż programu. Tutaj pogoda dopisała, ale było mniej uczestników. Niemniej to dopiero pierwsza edycja. Bardzo podobało mi się zorganizowanie punktu z gorącą wodą dostępną dla wszystkich, którzy chcą coś zaparzyć. Przestrzeń festiwalu była ładnie ozdobiona. Punkt informacyjny był dobrze widoczny. Ponadto na festiwal był dobry dojazd z możliwością parkowania. Daleko z Poznania, ale cieszę się bardzo, że pojechaliśmy! Festiwal ma ogromny potencjał! W tym roku skierowany był głównie do mieszkańców Krakowa, a mimo to ściągnął też trochę przyjezdnych.

Na koniec sezonu był Poznań. Tutaj duże ryzyko było związane z pogodą. Ze względu na organizację w terenie zielonym, to miejsc stabilnie zadaszonych jest tam niewiele. Dojazd do miejsca odbywania się Zaparzaj też nie jest idealny. Ale w zamian dostajemy zieloną przestrzeń pełną spokoju, programu herbacianego, wystawców i dobrego czaju. Nie chcę tutaj za bardzo kadzić Zaparzaj!, bo jestem jednym z orgów :). Nie ulega jednak wątpliwości, że przewagą Poznania nad pozostałymi festiwalami jest na pewno lokalizacja, bo nie każdy ma siłę jechać przez cały kraj do Krakowa czy Cieszyna. A Poznań jest położony centralnie: „Każdy ma równie daleko”. Ponadto program wydarzenia skierowany jest zarówno do początkujących, jak i zaawansowanych herbaciarzy.

Wszystkie te festiwale są dwudniowe. Każda z lokacji oferuje alternatywne atrakcje na czas pomiędzy interesującymi nas punktami programu. Każdy daje możliwość zaparzania herbaty samodzielnie terenowo na terenie imprezy lub dołączenia się do już parzących osób, bo środowisko herbaciane jest bardzo otwarte i przyjazne! Każdemu zaoferuje czarkę dobrej herbaty!

Mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy się na jednej z tych imprez! Do zobaczenia!


Korekta: Magdalena Idzik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót na górę