O kryzysie osobowości mlecznika, czyli tańsze zamienniki akcesoriów do herbaty

O kryzysie osobowości mlecznika, czyli tańsze zamienniki akcesoriów do herbaty

Dziś chciałabym porozmawiać z Tobą o tym, że zainteresowanie herbatą wcale nie musi być drogie, nie wszystkie akcesoria musimy sprowadzać z Chin, nie wszystko musi mieć metkę.

Niestety akcesoria do herbaty w sklepach trochę kosztują. Szczególnie takie do gong fu cha. Bardzo dużo. A takie porządne to już w ogóle milion monet. A czy na pewno chcesz tyle wydawać? Czy takie herbaciane hobby nie znudzi mi się za miesiąc? A jak bez tego zabrać się za parzenie herbaty sypanej w taki ą ę sposób? Da się! Czy na wyjeździe czy też we własnej kuchni z odrobiną wyobraźni znajdziesz wszystko co potrzebujesz do gong fu cha i nie tylko!

Dziś szukamy zamienników, otwieramy szeroko oczy i przesuwamy granice na może nie do końca perfekcyjną patchworkową ceremonię herbacianą. Ale nadal z dobrze zaparzoną herbatą!

Jakiś czas temu już przygotowywałam podobnym wpis, co do zamienników do przygotowywania herbaty matcha.

Pojemnik na herbatę

Tutaj najczęściej w domu mamy wystarczająco dużo pustych puszek po wcześniej kupionych herbatach lub pustych słoików. Żadne z tych rozwiązań nie jest idealne.

Uważajmy na zapachy, które zostają w puszkach po poprzedniej herbacie. Szczególnie w przypadku herbaty aromatyzowanej. Puszki nie są też do końca szczelne zazwyczaj, więc nadal herbatę warto wypić w czasie krótszym powiedzmy od pół dekady:).

Tak samo warto zwracać uwagę na zapachy w słoikach, ale ich plusem jest możliwość wyparzenia. Ich minusem jest przejrzystość, więc tutaj możemy obkleić czymś słoik lub schować go w szufladzie.

Możecie też kupując mniejsze ilości herbaty trzymać je w strunowych opakowaniach ze sklepu. Te dwuwarstwowe są dość szczelne.

Czajniczek

Chociaż w kuchniach w naszym kraju dzbanek na herbatę domyślnie musi być słusznych rozmiarów, to jednak jakiś czas temu na fali były różne mniejsze czajniczki, które kupić można było za grosze. Nie są najczęściej najpiękniejsze i raczej dostosowane są do saszetek niż do herbaty sypanej, ale rozmiarowo odpowiadają dwóch filiżankom herbaty. Czyli lądują w okolicy do 200 ml herbaty. Co już jest nam bardziej po drodze niż 2 litry.

Czasami występowały w pakiecie z filiżanką, tak piętrowo. Tea for one.

Jeden z moich pierwszych małych czajniczków.

Czarki

No dobra, w ramach rozmiarologii w pierwszej kolejności wskażę Wam filiżanki różnego rodzaju i kubeczki do espresso, ale jeśli nie chcecie już baaardzo bardzo tego uszka to polecam spojrzeć na to czego chyba teraz do domów się za bardzo nie kupuje, ale w domu Waszych rodziców pewnie znajdziecie – podstawki pod jajka!

To jest to z czym często czarki są mylone przez mugoli. I biedna pani Grażynka nie wie czemu ta podstawka na jajka kosztuje 120zł! I to jajko w sumie średnio się będzie w tym trzymać…:/.

Spotkałam się też z tym, żeby zamiast czarek używać pojemniczków na keczup czy inny sos, bo mogą mieć podobny kształt.

Prawda, że wygląda jak jajko:D?

Morze herbaty – cha hai/fairness cup/ gong dao bei

Kiedy brak morza herbaty oczywiście można po prostu wszystek naparu przelać do swojego kubka czy dużej czarki. Możesz też użyć po prostu innego czajnika. Nawet tego dwulitrowego wspomnianego wcześniej.

Generalnie nawet szklane cha hai’e potrafią sporo kosztować. Jak zaopatrzyć się w piękny i unikatowy cha hai niedrogo? Pogoogluj lub poszukaj w kuchni mlecznika! Zapomnianego i zakurzonego, bo nikt tego nie kupuje i nie używa od lat. Za parę złotych możesz kupić szklany w Społem wraz z małą cukiernicą, która może robić za prezenter herbaty!

To jest szklany mlecznik ze Społem.

Cha pan

Czego można by użyć jako podstawki do parzenia? Może to być duży talerz z wyspą, którą można zrobić z odwróconej miski o płaskim dnie. Może to być taca, drewniany plaster lub po prostu materiał/ściereczka.

Drewniane plastry to moje ulubione zamienniki cha pana. Wygodne do pakowania przy okazji.

Utensylia, czyli akcesoria pomniejsze

W przypadki używania czajniczków, które nie mają odpowiednich dziurek by zatrzymywały fusy przyda się na pewno sitko, takie małe. Zatrzyma liście. W przypadku gdyby zatykał się czajniczka dziubek można go przetkać za pomocą pałeczek do sushi. Tych też można używać jako szczypczyki jeśli dobrze sobie z nimi radzisz. No i jedna pałeczka może też pomóc przesuwać liście do czajniczka z prezentera. Wiele takich podstawowych akcesoriów możecie zastąpić przedmiotami z kuchni.

Pupil herbaciany – tea pet

Chyba mój ulubiony temat. Nie używam żadnego tea peta zazwyczaj, który miał nim być. Jakoś tak notorycznie na moim cha panie ląduje piękny kamień, który dostałam lub znalazłam podczas podróży. Albo moja ulubiona stara baba aka budda, którego to posążek dostałam na 18stkę i podówczas wydawał się to być najdziwniejszy i najmniej pasujący prezent, a po latach jako jedyny ze mną został.

Mamy jesień, na Wasz cha pan trafić też może przyjazny kasztan znaleziony w drodze na spotkanie herbaciane!

Pomysły na inne alternatywne akcesoria do herbaty?

Masz swoje własne pomysły na alternatywne akcesoria do parzenia, do znalezienia w każdej kuchni? Coś przyszło Ci do głowy podczas czytania? Daj znać w komentarzach poniżej tak by kolejni czytający oprócz moich propozycji poznali też Twoje!

Żaden z powyższych pomysłów nie przypadł Ci do gustu? Zajrzyj do komentarzy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry