Jesteś tutaj
Główna > Dookoła herbaty > Akcesoria > 5 rzeczy, o których powinieneś wiedzieć zanim użyjesz gaiwana

5 rzeczy, o których powinieneś wiedzieć zanim użyjesz gaiwana

1. Niemal każdemu nie wychodzi za pierwszym podejściem.

Swoje przygody z herbatą zaczynałam z czajniczkiem i kyusu. Ale widziałam jak wielu herbaciarzy używa gaiwana, więc sama się w taki zaopatrzyłam i postanowiłam go przetestować. Na szczęście swoją pierwszą próbę parzenia w gaiwanie wykonałam w samotności w domu. Popełniłam dużo błędów i narozlewałam. Herbaty ostatecznie nie wypiłam. Na pewien czas zraziłam się do gaiwana i dopiero później zaczęłam w nim parzyć regularnie. I ćwiczyłam, nadal ćwiczę.

Miałam okazję porozmawiać przy herbacie z innymi na temat ich pierwszych kroków z tym naczyniem. Wielu z nich miało takie same problemy, więc nie stresuj się jeśli takie parzenie nie wyjdzie od razu!

2. Kołnierz (brzeg) gaiwana będzie się nagrzewać…

Spójrz na swój gaiwan. Czy brzeg jest pogrubiony w jakiś sposób? Czy „kołnierz” jest szeroki i nieco odstaje od samego naczynia? Jeśli tak to tym wygodniej będzie parzyć. Wolniej będzie się nagrzewał i wtedy masz mniejszą szansę na poparzenie sobie palców.

3. …i pokrywka też.

Pokrywka pierwotnie nie nagrzeje się tak bardzo. Ale gdy przechylisz gaiwan gorąca woda bezpośrednio zetknie się z pokrywką. Czy rączka Twojej pokrywki jest pusta w środku i woda może się do niej wlać? Jeśli tak (a mój szklany gaiwan właśnie taką ma) to nagrzeje się bardzo szybko i może zatrzymać gorącą wodę.

4. Wybierz herbatę z dużymi liśćmi na start.

To jak z odcedzaniem, małe listki uciekną łatwiej przez uchyloną pokrywkę. Duże liście sprawią, że nawet większe uchylenie pokrywki niż minimalne sprawi, że nie uciekną z gaiwana do naparu.

5. Wybierz herbatę zaparzaną niższą temperaturą.

Skoro mówimy o poparzeniu palców to takie rozwiązanie wydaje się być oczywiste po tym wszystkim co napisałam. Niższa temperatura sprawi, że łatwiej będzie operować gaiwanem i zaparzać herbaty. Nawet herbaty normalnie parzone w około 90-100 stopniach będzie można dłużej potrzymać i pewniej poczuć się trzymając gaiwan przed ich przelaniem.

Ja sama oczywiście złapałam wpierw za herbatę czarną i wrzątek, co było błędem.:)

Co do gaiwana na pierwszy raz?

Oto moje propozycje:

  • zielony oolong – np. tie guan yin
  • zielona herbata o dużych liściach – np. long jing

Co Ty byś polecił/-a na pierwsze podejście? Czy przychodzi Ci do głowy jeszcze jakaś porada dla gaiwanowego nowicjusza? Napisz swoje propozycje w komentarzu!

Anna Brożyna on EmailAnna Brożyna on FacebookAnna Brożyna on GoogleAnna Brożyna on InstagramAnna Brożyna on Twitter
Anna Brożyna
Naczelna Piewczyni - Piewcy Teiny
Ania gromadzi wiedzę o czaju w swoim wolnym czasie w ramach projektu Piewcy Teiny. Prowadzi prelekcje i warsztaty herbaciane, zwykłe i wirtualne spotkania z herbatą, organizuje Poznański Festiwal Herbaty Zaparzaj! i wspiera inne inicjatywy branżowe. Mimo wielu lat na ścieżce herbaty zawsze stara się pamiętać o początkach, o osobach zaczynających swoją przygodę z tym napojem.

Zawodowo tworzy strony i aplikacje internetowe. Pasjonuje się fantastyką, a wszędzie jeździłaby rowerem.
Top